szklanenegatywy.pl Audioprzewodnik po "Szlaku bez końca" Galeria zdjęć 

dsc 2457Mieliśmy w Zbąszyniu niebywałą okazję nawiązać relację z potomkami tutejszych Żydów, którzy przed wojną mieszkali w tym przygranicznym wtedy mieście. Isabella i Chaim Webberowie w dniach 13 – 17 czerwca odwiedzili Zbąszyń w poszukiwaniu śladów rodziny, której po lipcu 1939 dziewięcioletnia wtedy Isabella nigdy już nie zobaczyła.

Państwo Weberowie przyjechali na specjalne zaproszenie Anity Rucioch-Gołek, kierowniczki Biblioteki Publicznej w Zbąszyniu, a także Liderki Dialogu – uczestniczki ogólnopolskiego programu Fundacji Forum Dialogu z Warszawy, która na ten cel otrzymała indywidualne Stypendium na działania lokalne od tejże fundacji.

 

Matka Isabelli, Cecylia Schneider, z domu Mancheim, urodziła się w Chrośnicy. Jej dwie siostry wyszły za mąż (za Grunberga i Wajmana) i mieszkały w Zbąszyniu, Cecylia zaś wyjechała z mężem do Düsseldorfu. Tam urodziła się Isabella. Niestety, w październiku 1938, podobnie jak tysiące innych Żydów polskiego pochodzenia, Cecylia Schneider wraz z córką i synkiem została deportowana ramach „Polenaktion” do Zbąszynia. Tutaj dopiero po kilku dniach zamieszkała u rodziny, gdy tylko siostry dowiedziały się, że mieszka z dziećmi w młynie Grzybowskich w bardzo trudnych warunkach (był koniec października, a w przeludnionym młynie, gdzie naprędce zorganizowano noclegi, nie było ogrzewania). Teraz, po 80 latach, Isabella Webber przyjechała do Zbąszynia z synem Chaimem.

Webberowie zostali odnalezieni dzięki pracy uczniów z grupy projektowej "Zbąszyński Balagan", która powstała kilka lat temu w zbąszyńskim Liceum Garczyńskiego w ramach ogólnopolskiego programu „Szkoła Dialogu”, ale rodzinę Webberów i Zbąszyń połączył Józef Jaskulski, który napisał na fanpejdżu „Balaganu”, że poznał kogoś, kto zna tę rodzinę. Teraz towarzyszył gościom przez kilka dni jako tłumacz (Webberowie mieszkają dziś w Anglii i mówią tylko po angielsku). Cała historia jest niezwykła, pełna zadziwiających zbiegów okoliczności. Przyjazd Webberów uruchomił działanie wielu ludzi dobrej woli, wiele się wydarzyło dobrego w ciągu tych kilku dni: np. niezwykłe było spotkanie z uczniami z Liceum Garczyńskiego zorganizowane przy współpracy z historyczką, Magdaleną Cieślak. Ale tej wizycie towarzyszyły też emocje trudne: jak na zbąszyńskim cmentarzu żydowskim, na którym nie została dziś żadna macewa, albo na dworcu kolejowym, który pani Isabelli Webber kojarzył się jednoznacznie z deportacją i później z kindertransportem, dzięki któremu została uratowana, ale też przez który została rozdzielona z matką i młodszym braciszkiem pozostającymi w Zbąszyniu.

Spotkaniom z różnymi osobami zaangażowanymi w utrzymanie pamięci o dawnych mieszkańcach Zbąszynia towarzyszyły też inne wydarzenia. Był czas na odpoczynek i poznanie współczesnego Zbąszynia, np. na rejs łodzią spacerową po Błędnie (gości przyjął burmistrz Zbąszynia, Tomasz Kurasiński, który sam zasiadł za sterem); na przejażdżkę dookoła jeziora zabytkowym samochodem – „Warszawą” (podziękowania za te uprzejmość należą się panu Bogdanowi Haderkowi).

Goście zobaczyli też finał warsztatów czytelniczo-plastycznych pt. „Baśnie żydowskie”, które odbywały się w bibliotece publicznej od rana w sobotę 16 czerwca. Dzieci wykonywały prace plastyczne, które staną się ilustracją do przewodnika po przedwojennym Zbąszyniu. Przewodnik ten powstaje w ramach innego Stypendium na działania lokalne i współfinansowany jest także przez Fundację Forum Dialogu.

Zaś w sobotę wieczorem odbył się w bibliotece wernisaż wystawy "Izrael wczoraj i dziś" powstałej we współpracy z ambasadą Izraela w Polsce. Z tej okazji Andrzej Kirmiel, dyrektor Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej im. Alfa Kowalskiego, wygłosił przyjęty owacjami wykład o początkach państwa Izrael, a także o kulturze żydowskiej i historii oraz konsekwencjach antysemityzmu. W swoim wystąpieniu Andrzej Kirmiel zaznaczył, że wartą podkreślenia jest zbliżająca się 80 rocznica „Polenaktion”, podczas której w roku 1938, w ciągu kilku dni wydalono z Niemiec do Polski około 17 000 Żydów. Większość z nich trafiła do Zbąszynia, o którym mówiono wtedy w doniesieniach medialnych na całym świecie. Warto przypominać zbąszynianom, jak ważna jest dla historii powszechnej i dla historii naszej Malej Ojczyzny rocznica zbliżająca się pod koniec października. Warto o tym pamiętać i zaznaczyć to, podejmując różne działania w całej gminie Zbąszyń.

Anita Rucioch-Gołek dziękuje wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie spotkań z państwem Webber w ramach czerwcowych zbąszyńskich „Dni Otwartych Ramion” i wszystkim, którzy dobrym słowem i ofiarowana pomocą spowodowali, że niezwykli goście, jedyni znani nam potomkowie tutejszych Żydów, mogli dobrze poczuć się w Zbąszyniu i przekonać się, jacy ludzie dziś tutaj mieszkają.

[Publikacja wyraża poglądy autora i nie jest oficjalnym stanowiskiem Forum Dialogu]

(tekst: Anita Rucioch-Gołek, zdjęcia: Anita Rucioch-Gołek, Michał Haderek, Magdalena Stefan, Jagoda Szkarłat)